|
praca |
|
 |
|
|
|
|
|
własna firma |
|
 |
|
|
|
|
|
czym do pracy lub szkoły |
|
 |
|
|
|
|
|
Informacje |
|
 |
|
|
|
|
|
sprzedam / kupię |
|
 |
|
 |
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi ofertami sprzedaży.
|
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi ofertami kupna.
|
|
|
 |
 |
|
| |
|
AKTUALNOŚCI |
|
 |
|
 |
 |
Dlaczego mamy mało firm na Podkarpaciu?
2011-02-15
Tylko co szesnasty mieszkaniec regionu prowadzi własną działalność gospodarczą. Daje nam to ostatnią lokatę w kraju. Ekonomiści twierdzą jednak, że kreatywności mamy sporo i robimy wszystko, na co pozwalają nam lokalne warunki.
Raport "Aktywność biznesowa Polaków”, został przygotowany przez wywiadownię gospodarczą Dun&Bradstreet. Opierając się na danych GUS, monitoringu gospodarczym MSZ oraz własnej, liczącej ponad 3,4 mln bazie firm, analitycy wyliczyli, że na Podkarpaciu na jedną zarejestrowaną działalność przypada 16 mieszkańców. To daje nam ostatnie miejsce w kraju. Najlepiej pod tym względem wypadły województwa zachodniopomorskie i mazowieckie (8 mieszkańców na firmę).
NIE MAMY PRZEMYSŁU I DRÓG
Według analityków firmy czynnikami hamującymi naszą aktywność biznesową jest słaba siła nabywcza mieszkańców. - Pensje mieszkańców wschodniej Polski są o około 20 procent, czyli blisko 700 złotych, niższe niż w pozostałych regionach kraju - twierdzi Tomasz Starzyk, analityk Dun&Bradstreet. Barierą w zakładaniu biznesów jest też brak dużego przemysłu, wokół którego mogłyby się koncentrować firmy z sektora usług, a także specyficzne położenie województwa - z jednej strony sąsiadującego z mocno rozwiniętą Małopolską, a z drugiej zamkniętą na współpracę Ukrainą. Do tego dochodzą problemy ze słabą infrastrukturą drogową, znacznie utrudniającą wymianę towarów pomiędzy firmami oraz przepaść w dostępie do Internetu w porównaniu do innych województw.
NIE JEST TAK ŹLE
Mimo słabego wyniku Podkarpacia w skali kraju, ekonomiści są przekonani, że przedsiębiorczość mieszkańców rośnie. - Robimy wszystko, na co pozwalają nam warunki. Pokazuje to rosnące PKB i fakt, że firm w porównaniu z ubiegłymi latami przybywa - mówi Tomasz Soliński, rzeszowski ekonomista. To, jak przedsiębiorczy potrafią być mieszkańcy naszego regionu udowadniają Bartłomiej Hnatów, założyciel pierwszej w regionie myjni samochodowej na telefon oraz Paweł Kumański, właściciel jedynej w Rzeszowie pralni samoobsługowej. Ich firmy działają już rok i z powodzeniem utrzymują się na rynku. - Wiadomo, że na początku kokosów nie ma, bo pierwszy rok to okres walki o klientów, przekonywania ich, że warto korzystać z naszych usług - mówi właściciel Halo Myjni.
SAM SOBIE SZEFEM
Hnatów dodaje, że ważne jest też to, żeby reagować na potrzeby rynku i stałe wprowadzać nowości. Potwierdza to właściciel pralni Ekofresz, który nie wyobraża sobie już pracy u kogoś. - Prowadzenie własnej firmy wiąże się ze stresem psychicznym, bo czuje się większą odpowiedzialność za każdą decyzję. Ale z drugiej strony nie trzeba się ciągle martwić o zwolnienia, bo przecież sami jesteśmy sobie szefami - uśmiecha się. Zdaniem Tomasza Solińskiego, podkarpackie firmy, przez niskie koszty produkcji dóbr, mają szansę stać się konkurencyjne dla tych z innych regionów Polski. Ich właściciele muszą tylko popracować nad kontaktami z potencjalnymi inwestorami z zewnątrz.
Autor: Anna Janik
źródło: Echo Dnia
|
 |
|
|
|
|
|
 |
 |
|
|
|
pogoda |
|
 |
|
|
|
|
|
polecamy |
|
 |
|
|
|
|
|
współpracujemy |
|
 |
|
|
|
|
|