|
Będą nowe samoloty z Mielca
2011-02-08
Polskim Zakładom Lotniczym w Mielcu od czasu, gdy firmę kupił Sikorsky z USA wiedzie się coraz lepiej. Zakład zwiększa produkcję i zatrudnienie.
Załoga lotniczej firmy przeszła w ostatnich latach długą i trudną drogę. Od dużych zwolnień pracowników w chwili załamania się eksportu samolotów na rynki wschodnie. Poprzez długotrwałe strajki i negocjacje z komisją rządową w obronie zakładu oraz miejsc pracy. Aż po zamianę właściciela z państwowego na prywatnego, co w przypadku Mielca okazało się strzałem w przysłowiowa dziesiątkę.
- Od dłuższego czasu kondycja naszej firmy poprawia się, czego wyrazem są rosnące zamówienia produkcyjne. a także systematyczny wzrost zatrudnienia. Załoga liczy już prawie dwa tysiące osób i ciągle wzrasta. Łączy się to z nowymi zamówieniami na nasza produkcję - mówi Józef Grzesik, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w PZL Mielec.
Przyszłościowe inwestycje
Zakłady mają zamówienia zarówno na kabiny jak i gotowe helikoptery Black Hawk. Amerykanie są bardzo zadowoleni z jakości pracy mieleckiej załogi. Oprócz śmigłowców PZL realizuje również zamówienia na samoloty AN-28 oraz Bryzy dla wojska. Mieleckie zakłady, po zmianie właściciela, doczekały się bardzo gruntownej modernizacji, na którą czekały od kilkunastu lat. Unowocześnione zostały hale produkcyjne. W firmie wdrożono najnowocześniejsze technologie lotnicze. Pracownicy przeszli solidne przeszkolenie, jeśli idzie o nowe procesy produkcyjne. Wszystko po to, aby helikoptery Black Hawk, które są najnowszym dzieckiem zakładu, zyskały uznanie zarówno w Stanach Zjednoczonych, jaki i innych rynkach światowych. Szansą Mielca może być również zamówienie na dużą partię helikopterów dla naszego wojska. Jednak planowany konkurs stulecia na nowe śmigłowce, który ma być ogłoszony przez resort obrony ciągle przesuwa się w czasie.
- Czemu mielibyśmy nie wystartować i nie wygrać przetargu na śmigłowce dla naszego wojska. W końcu wykonuje je polska załoga, a podatki wpływają do naszego budżetu - oceniają związkowcy z PZL.
Są częścią strefy
Polskie Zakłady Lotnicze są jedną z wielu firm, które funkcjonują w obrębie Specjalnej Strefy Ekonomicznej Euro-Park w Mielcu.
Strefa powstała jako pierwsza w kraju i miała pomóc rozwiązać mieleckie problemy, zwłaszcza związane z rosnącym bezrobociem. Poprzez system specjalnych zachęt, ulg i preferencji ekonomicznych strefa powinna przyciągać bogatych inwestorów zagranicznych i krajowych.
Dziś można powiedzieć, że spełniły się nadzieje i plany związane z wyznaczeniem specjalnego obszaru gospodarczego w Mielcu. W strefie zaczęły inwestować m. in. firmy amerykańskie i niemieckie. Nie brakuje także krajowych inwestorów. Reprezentują różne branże. Od lotnictwa i motoryzacji po produkcję kosiarek i mebli.
źródło: nowiny24.pl
|